Menu witryny
Gościmy
Odwiedza nas 21 gości| Sejm przyjął ustawę o Systemie Informacji Oświatowej. |
|
|
| 21.04.2011. | |
|
Zmiana organizacji Systemu Informacji Oświatowej ma na celu uproszczenie procedury przekazywania i gromadzenia danych.
Złożoną i wieloszczeblową organizację zbierania danych, zastąpić ma mechanizm przekazywania danych bezpośrednio z jednostek oświatowych do centralnej bazy SIO. Nowa organizacja SIO ma skrócić proces gromadzenia danych, przyspieszyć aktualizowanie raportów analitycznych, a w efekcie zwiększyć efektywność działań na wszystkich poziomach zarządzania oświatą i jej finansowania.
Przyjęta przez Sejm ustawa zakłada stworzenie jednolitego opisu poszczególnych szkół i placówek oświatowych przez wprowadzenie Rejestru Szkół i Placówek Oświatowych (RSPO) oraz gromadzenie danych jednostkowych o poszczególnych uczniach i nauczycielach. RSPO ma obejmować dane dotyczące szkół i placówek oświatowych takie jak: nazwa, typ szkoły lub placówki, etapy edukacyjne realizowane w jednostce, adres, status publiczno-prawny, określenie organu prowadzącego. RSPO będzie dostępny na portalu systemu informacji oświatowej.
Dane jednostkowe o uczniach i nauczycielach wykorzystywane będą do właściwego finansowania zadań oświatowych. Od nich zależny będzie m.in. podział części oświatowej subwencji ogólnej. W opinii MEN, do tej pory dane zbiorcze przekazywane przez szkoły i placówki były obarczone dużym ryzykiem błędu, co przekładało się na nieefektywne zarządzanie i finansowanie oświaty. Ponadto dane o poszczególnych uczniach wykorzystywane będą w trakcie organizowania i przeprowadzania egzaminów zewnętrznych oraz wydawania świadectw i innych druków szkolnych, a także mierzenia efektywności kształcenia poprzez m.in. badanie edukacyjnej wartości dodanej (badanie, w którym wykorzystuje się indywidualne wyniki uczniów z egzaminów zewnętrznych na poszczególnych etapach edukacyjnych).
Praktycznie wszystkie dane, jakie mają być gromadzone w nowym SIO, zbierane są już obecnie. Jednak największa zmiana dotyczy formy gromadzenia tych danych. Obecnie na zewnątrz szkoły wychodzą dane zbiorcze – w ten sposób przechodzą one poszczególne szczeble i na poziomie ogólnokrajowym mają one również formę informacjiogólnych, zbiorczych. Nowa ustawa proponuje natomiast wprowadzenie identyfikacji za pomocą numeru PESEL. Tym samym gromadzonym danym nadaje charakter jednostkowy. Według MEN użycie numeru PESEL jako identyfikatora ucznia ma umożliwić w przyszłości także wykorzystanie SIO do kontrolowania i egzekwowania spełniania przez dzieci i młodzież obowiązku rocznego przygotowania przedszkolnego, obowiązku szkolnego i obowiązku nauki.
Dane identyfikacyjne i dziedzinowe o dzieciach, uczniach, słuchaczach i wychowankach będą gromadzone w bazie danych SIO w postaci odrębnych zbiorów danych o uczniach. Przewidziano uzupełnianie ich przez okręgowe komisje egzaminacyjne o wyniki egzaminów zewnętrznych. Oznacza to stworzenie możliwości dokumentowania kompletnej ścieżki edukacyjnej uczniów. Z kolei dane identyfikacyjne i dziedzinowe o nauczycielach, wychowawcach i innych pracownikach pedagogicznych gromadzone będą w formie zbiorów danych o nauczycielach.
Obecny System Informacji Oświatowej działa od 2005 r.. Składa się z bazy danych SIO i lokalnych baz danych. Znajdują się w nim dane statystyczne o szkołach i placówkach oświatowych, uczniach, słuchaczach, wychowankach i absolwentach, a także o nauczycielach, wychowawcach i innych pracownikach oświaty. Na ich podstawie dokonywany jest podział subwencji oświatowej oraz planowane są środkina wynagrodzenia nauczycieli w budżecie państwa.
Według stanowiska MEN nowa ustawa nie poszerza zakresu gromadzonych danychi będzie posiadała wszelkie zabezpieczenia uniemożliwiające wyciek, zalecane przez Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. To jednak nie w pełni uspokaja część rodziców oraz opozycję. Obawiają się oni samej centralizacja bazy oraz indywidualizacji gromadzonych informacji, w tym informacji wrażliwych, za pomocą numeru PESEL. W ich opinii może okazać się to wprzyszłości niebezpieczne. Jak mówią, taka jednolita baza z danymi edukacyjnymi, uzupełnionymi o m.in. informacje z poradni psychologiczno-pedagogicznych czy orzeczenia lekarskie o schorzeniach zwiększa prawdopodobieństwo niewłaściwego wykorzystania tych informacji. Gromadzone w bazie informacje o szeroko rozumianej historii edukacyjnej danej osoby mogą okazać się przedmiotem zainteresowania wielu podmiotów: od stosunkowo mało groźnych sytuacji, kiedy firmy sprawdzają rekrutowanych pracowników, po znacznie bardziej poważne przypadki weryfikowania klientów przez firmy ubezpieczeniowe, a nawet różnego rodzaju przypadki szantażu.
Nowa ustawa trafi teraz do Senatu, gdzie możliwe będzie zgłaszanie poprawek do niej. Resort oświaty chce, aby zaczęła obowiązywać od 2012 r.
Źródło: MEN
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

